Inwestorzy przenieśli 7 mld USD do ETF-ów na złoto i bitcoina. Coraz głośniejsza krytyka portfela 60/40
Podsumowanie rynku AI
Rekordowe napływy w wysokości 7 mld USD do ETF-ów na złoto i Bitcoina (na czele z GLD oraz IBIT BlackRock'a) sygnalizują odnowiony "debasement trade", ponieważ inwestorzy kwestionują pełną ekspozycję portfeli 60/40 na waluty fiducjarne. Katalizatorem jest polityka: rosnący dług USA, podwyższone rentowności na długim końcu krzywej oraz rozszerzone przez Departament Skarbu wykupy długoterminowych obligacji, co rynki interpretują jako ograniczanie rentowności w warunkach utrzymujących się deficytów. Przepływy wydają się rotacyjne, a nie typu risk-off, odciągając uwagę od funduszy AI/półprzewodników.
Wpływ
● Wysoki
Aktywa, których dotyczy
BTC/USDT-0.95%
Analiza AI · BTC/USDTAnaliza AI
▲ Wzrostowy
Handluj teraz
⚠️ Analizy generowane przez AI opierają się na treściach z wiadomości i mają charakter informacyjny. Nie stanowią porady inwestycyjnej ani nie odzwierciedlają poglądów BingX. Inwestowanie wiąże się z ryzykiem. Handluj odpowiedzialnie.
W ciągu pięciu dni do funduszy i ETF-ów opartych na złocie oraz bitcoinie (BTC) napłynęło rekordowe 7 mld USD. Według Matta Hougana, CIO w Bitwise, rynek coraz wyraźniej dostrzega słabość klasycznego portfela 60/40: całość ekspozycji pozostaje powiązana z walutą fiducjarną.
Eric Balchunas, starszy analityk ETF w Bloomberg, określa ten ruch jako "debasement trade", czyli zakład na aktywa, których żaden rząd nie jest w stanie "dodrukować". W tym tygodniu ten temat zepchnął fundusze AI na dalszy plan.
Największym beneficjentem napływów był SPDR Gold Shares (GLD), który w tygodniu do 21 sierpnia pozyskał 3,4 mld USD. BlackRock iShares Bitcoin Trust (IBIT) przyciągnął nieco ponad 1 mld USD. W tym samym okresie VanEck Semiconductor ETF (SMH) odnotował odpływ 1,7 mld USD, najgorszy wynik wśród funduszy. Kapitał nie uciekł z rynku, tylko zmienił kierunek.
Balchunas zwrócił uwagę, że łączne napływy do ETF-ów na złoto i bitcoina wyniosły ponad 7 mld USD, co jest zdecydowanie rekordem dla pięciodniowego okresu. Dodał też, że napływy do IBIT od początku roku znów są dodatnie, po wcześniejszym "wyjściu z dołka".
Hougan tłumaczy mechanizm wprost: portfel 60/40 to 60% akcji i 40% obligacji, ale oba segmenty są obietnicami wycenianymi w dolarach. Nie chronią, gdy wartość dolara spada, bo w praktyce portfel 60/40 jest w 100% narażony na ryzyko waluty fiducjarnej. W jego ocenie inwestorzy po prostu dołożyli dywersyfikację.
Rynek widział tę słabość już wcześniej. W 2022 r. akcje i obligacje spadały jednocześnie, a miks 60/40 stracił ok. 18%. Był to najgorszy wynik od 1937 r.
Skąd ponowny zwrot w stronę "twardych" aktywów
Impuls ma pochodzić z Waszyngtonu. Dług USA przekroczył 40 bln USD 19 sierpnia. Kilka dni wcześniej rentowność 30-letnich obligacji skarbowych wzrosła do 5,337%, najwyżej od 2007 r. Sekretarz skarbu Scott Bessent odpowiedział decyzją o podwojeniu skupu zwrotnego długoterminowych obligacji do co najmniej 4 mld USD na operację, ze startem 9 września. Rynki odebrały to jako próbę ograniczania rentowności przy utrzymujących się wysokich deficytach, co osłabia dolara i sprzyja aktywom o ograniczonej podaży.
Banki centralne wykonały podobny ruch wcześniej. Pod koniec 2025 r. złoto stanowiło 27% ich rezerw i wyprzedziło amerykańskie obligacje skarbowe, które spadły do 22%, wynika z danych Europejskiego Banku Centralnego.
Na rynku kryptowalut bitcoin handlowany jest w okolicach 79"144 USD, rosnąc o 0,55% w ciągu 24 godzin. Największy ETF na złoto jest w 2026 r. na plusie o ok. 8% po słabym lecie. IBIT pozostaje natomiast ok. 10% pod kreską od początku roku.
Odbicie dopiero się zaczyna. Jeszcze w czerwcu IBIT notował stratę rzędu 33%. Później dzienne napływy do bitcoinowych ETF-ów sięgnęły 606 mln USD 20 sierpnia, co było największym jednodniowym wynikiem od 1 maja.
Pierwszy skup zwrotny w rozszerzonej skali ma nastąpić 9 września. Jeśli przepływy do złota i bitcoina utrzymają się po tej dacie, może to oznaczać realną przebudowę portfeli. Jeśli wygasną, ten tydzień zapisze się jako wyjątkowo głośny epizod na rynku obligacji.