Atak na Coldcard wywołał skok aktywności w sieci Bitcoina, blisko poziomów z okresu upadku FTX

Podsumowanie rynku AI
Zgłoszony atak hakerski na Coldcard wywołał gwałtowny skok aktywności on-chain Bitcoina, gdy użytkownicy pospiesznie przenosili środki, podnosząc liczbę dziennych aktywnych adresów do poziomu bliskiego 1 mln oraz zwiększając wolumeny małych transakcji do poziomów zbliżonych do okresu po upadku FTX. Rosnące wpłaty na giełdy ze strony małych posiadaczy oraz zwiększone wydatki długoterminowych posiadaczy sugerują nasilenie zachowań risk-off i potencjalną, krótkoterminową płynność po stronie sprzedaży, podczas gdy utrzymująca się niepewność dotycząca posiadaczy dotkniętych zdarzeniem podtrzymuje obawy o ryzyko ogonowe.
Wpływ
● Wysoki
Aktywa, których dotyczy
BTC/USDT+0.85%
Analiza AI · BTC/USDTAnaliza AI
▼ Spadkowy
Handluj teraz
⚠️ Analizy generowane przez AI opierają się na treściach z wiadomości i mają charakter informacyjny. Nie stanowią porady inwestycyjnej ani nie odzwierciedlają poglądów BingX. Inwestowanie wiąże się z ryzykiem. Handluj odpowiedzialnie.
Jak podaje ChainCatcher, powołując się na dane Cryptoquant, 31 lipca aktywność on-chain gwałtownie wzrosła, gdy użytkownicy Coldcard masowo zaczęli przenosić środki. Liczba dziennie aktywnych adresów Bitcoina podskoczyła z 645 tys. 30 lipca do niemal 1 mln, co stanowi najwyższy wynik od 10 grudnia 2024 r. Wzrost był niemal w całości napędzany przez adresy wysyłające. Wolumen transakcji poniżej 1 BTC sięgnął 39 600 BTC, nieznacznie mniej niż 39 900 BTC odnotowane po upadku FTX. Łączna wartość transakcji poniżej 100 tys. USD wyniosła 3,2 mld USD, najwięcej od 21 listopada 2024 r. Wydatki długoterminowych posiadaczy wzrosły z 269 tys. BTC 30 lipca do 406 tys. BTC, osiągając najwyższy poziom od 14 stycznia. Depozyty na giełdy od mniejszych posiadaczy skoczyły do najwyższego poziomu od 6 lutego. Liczba transakcji w mempoolu wzrosła z 33 tys. do około 96 tys., najwięcej od 20 czerwca. Z analizy wynika, że wielu użytkowników zdążyło już przenieść środki, choć nie wiadomo, ilu posiadaczy może nadal pozostawać w strefie ryzyka.